"Nie ma co słuchać politykierów z PiS-u". Minister apeluje do Nawrockiego
Rada Ministrów przyjęła 11 lutego br. projekt ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE, przedłożony przez Ministra Obrony Narodowej.
Projekt umożliwi Polsce wykorzystanie pieniędzy z unijnego programu przeznaczonego na rozwój bezpieczeństwa i obronności. Polska złożyła wniosek o pożyczkę w wysokości prawie 200 mld zł.
Kierwiński: To wielka szansa dla MSWiA
Do sprawy SAFE odniósł się na poniedziałkowej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
– Program SAFE jest także wielką szansą dla MSWiA i służb podległych MSWiA. Jeżeli ta ustawa nie zostanie podpisana, MSWiA, służby podległe MSWiA stracą prawie 8 miliardów złotych – powiedział szef resortu.
Jak zaznaczył Kierwiński, "znakomita większość tych środków to są środki właśnie, które mają być zainwestowane w bezpieczeństwo i zdolności operacyjne każdego pojedynczego funkcjonariusza, bo to mają być kamizelki kuloodporne, hełmy, broń osobista". – Jeżeli nie będzie podpisanej ustawy, MSWiA bezpowrotnie te środki straci – dodał.
– Panie prezydencie, jeżeli chce pan, aby polscy funkcjonariusze Policji, Straży Granicznej, SOP-u byli bezpieczni, mogli normalnie pracować, mieli dobry sprzęt, proszę podpisać tę ustawę. Tu nie ma co słuchać politykierów z PiS-u, tu trzeba opowiedzieć się po stronie polskiego munduru. Panie prezydencie, murem za polskim mundurem, do tego pana namawiam – apelował szef MSWiA zwracając się do Karola Nawrockiego.
Przydacz: SAFE to decyzja pana prezydenta
Również szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz odniósł się w poniedziałkowej rozmowie na antenie Radia Zet do ustawy ws. programu SAFE. Jak przyznał, nie wie, czy regulacja zostanie podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego.
– To decyzja pana prezydenta. Na tym etapie takiej decyzji nie podjął, ustawa nawet nie wyszła z parlamentu. W związku z tym oczekiwanie decyzji jest przedwczesne, bo nie wiemy, jakie finalne poprawki Senatu zostaną uwzględnione, a jakie nie – zauważył prezydencki minister.
Szef BPM podkreślił, "jest tam wiele znaków zapytania, więc na tym etapie należy poczekać". – Wszystko jest możliwe – dodał.